Liczba adresów wysyłających Bitcoin na wymianę od stycznia podwoiła się od początku roku.

Liczba adresów wysyłających BTC na giełdy podwoiła się od stycznia do chwili obecnej, dane z Glassnode ujawniają. Obecnie istnieje około 100 tys. The News Spy unikalnych adresów, które codziennie wysyłają BTC na giełdy, co jest znaczącym wzrostem w następstwie ogromnego odpływu środków z giełd na początku roku.

Może to wynikać z rosnącego zainteresowania BTC, ponieważ nadal rośnie niepewność co do przyszłości dolara amerykańskiego. Ostatnie raporty wskazują, że inflacja dolara amerykańskiego stale rośnie i oczekuje się, że będzie się ona pogarszać, ponieważ amerykański Fed nadal bezkrytycznie drukuje banknoty dolarowe.

To kompromituje walutę jako walutę rezerwową i inwestorzy szukają lepszej waluty rezerwowej, a Bitcoin wydaje się ostatnio przejmować ten status.

Co to oznacza

Ogromny wzrost liczby unikalnych adresów wysyłających Bitcoina na giełdy nie jest nowym trendem. Nie jest to jednak trend, który był ostatnio obserwowany, gdyż według Glassnode’a ostatni taki wzrost miał miejsce w szczytowym momencie hossy w 2017 roku, po którym nastąpił gwałtowny spadek ceny Bitcoina.

Ponieważ trendy na rynku kryptokurrency zwykle się powtarzają, obecny wzrost liczby adresów wysyłających Bitcoin na giełdy może sugerować, że podobny schemat wkrótce się rozwinie. Czy to możliwe, że Bitcoin może być na skraju załamania, jak to miało miejsce w styczniu 2018 roku?

Miesiąc wrzesień nie jest historycznie przyjazny dla Bitcoina, co może tłumaczyć, dlaczego jego cena waha się nieco powyżej 10.000 dolarów. Zanurzył się nawet poniżej psychologicznego poziomu 10.000 dolarów podczas walki z niedźwiedziami kilka tygodni temu. Mimo, że jego cena zbliżyła się do 11.000 dolarów, spadła poniżej 10.500 dolarów i obecnie wynosi około 10.300 dolarów.

Oczekuje się, że rynek bitcoinów poprawi się do października od września zwykle nie faworyzuje aktywów cyfrowych. Ale jeśli wzór 2017 odgrywa się, czy to oznacza, że Bitcoin będzie zsuwał się jeszcze bardziej w dół?